14 kwietnia 2014

Wielki Tydzień

Wielki Tydzień zaczęłam od posprzątania sobie w pokoiku. Sprzątanie zaowocowało znalezieniem dwóch pastylek z masy perłowej zakupionych parę lat temu.. 
Ich przeznaczenie miało być raczej kolczykowe, ale dziś ujrzałam w nich duuże kaboszony na naszyjnik. Jeden z nich oplotłam czarnym sznurkiem. Średnica kaboszonu ma 5cm, dlatego postanowiłam zawiesić go na dłuższych sznurkach, żeby był bardziej wisiorem. A obwód oczywiście regulowany.





10 kwietnia 2014

Na brązowo

A wczoraj powstał naszyjnik ze sznurków w odcieniach brązu, koralików Toho i kaboszonu szklanego. Obwód regulowany, bardzo fajnie się układa ;)







7 kwietnia 2014

Elegantka

Coś ostatnio wielkie zwolnienie w produkcji zaistniało.. jestem juz prawie całkiem zdrowa więc siadłam i zrobiłam - bransoletka z czarnego sznurka, koralików Toho i koralików fasetowanych.






3 kwietnia 2014

27 marca 2014

23 marca 2014

Zwycięzca ;)

Z radością się chwalę:

Mój czerwony naszyjnik uzyskał nagrodę w wyzwaniu "Czerwień" w Rozkręconych myślach.



Zdjęcia wygranych prac zostaną opublikowane w pierwszym w Polsce magazynie koralikowym Beading Polska! ;)

19 marca 2014

Motyl

Nakombinowałam się trochę..  efekt - "całkiem całkiem".
Naszyjnik w postaci motyla wykonałam z brązowych nici technicznych oraz koralików TOHO. Obwód regulowany.

Naszyjnik zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie "Motyl".
Tym wiosennym akcentem uporałam się z marcowymi wyzwaniami..









Lorelei

Tą bransoletkę wykonałam na kolejne wyzwanie w KK "Lorelei". Bransoletka nieco grubsza - niecałe 3 cm. Obwód regulowany.
 
"Wiele lat temu na szczycie skały Lorelei mieszkała piękna i bezduszna nimfa wodna. Miała ona złote włosy, białą jak śnieg skórę, usta różowe i zacięte. Kiedy śpiewała, jej głos zniewalał mężczyzn. Gdy zapadał zmierzch, ukazywała się oczom ludzkim w całej swej krasie i żadne mężczyzna nie mógł oprzeć się jej wdziękom i cudownemu brzmieniu pieśni. Żeglarz, niemądrzy na tyle, by znaleźć się w pobliżu Lorelei o zachodzie słońca, kierowali swe łodzie prosto na wysoką skałę. Gdy jak urzeczeni spoglądali w górę na przepiękną nimfę, ich łodzie rozbijały się na drobne szczątki, a nieszczęśnicy tonęli w zimnych wodach rzeki."

Moja bransoletka przypomina krętą rzekę Ren i jej fale, które w końcu pochłonęły bezduszną nimfę.
 

 




17 marca 2014

Bajeczny

W Kreatywnym Kufrze i Rozkręconych myślach kolejne wyzwania.. coraz trudniejsze ;) Generalnie jest bajkowo.. Jedno z nich to "Roszpunka" - baśń braci Grimm, a drugie - "Bajkowa". Początek ciężki.. Brak pomysłu, brak czasu.. Już myślałam, że się poddałam, ale niestety przyszło olśnienie..

 "...Roszpunka była najpiękniejszym dzieckiem pod słońcem. Gdy miała dwanaście lat, zamknęła ją czarownica w wieży, a leżała ona w lesie i nie miała schodów ani drzwi. Na górze było tylko małe okienko. Gdy czarownica chciała wejść, stawała pod wieżą i wołała:

Roszpunko, Roszpunko
Spuść mi na dół włosy!"

Roszpunka miała wspaniałe, długie włosy, jak tkane ze złota. Gdy słyszała głos czarownicy, rozwiązywała warkocze, zawijała na haku okiennym, a potem włosy spadały dwadzieścia łokci na dół, by czarownic mogła po nich wejść..."

Tak się zaczęło.. ku mojemu zdziwieniu, bo wcale czegoś takiego nie planowałam, wyszło mi coś w rodzaju "małego okienka w wieży".


Tak naprawdę zainspirowały mnie oczywiście dłuuuuuuugie włosy Roszpunki "jak tkane ze złota".  Dlatego mój naszyjnik utkałam ze sznurków, koralików TOHO i szklanych perełek w różnych odcieniach złota. Dodatkowo z wieży z małym okienkiem na wszystkie strony rozwiewają się długie włosy Roszpunki ;)

A co do Rozkręconych myśli - Naszyjnik jest ze złota, więc pasuje również dla każdej dobrej królowej i księżniczki z każdej bajki :)











Naszyjnik zgłaszam na wyzwanie "Roszpunka" w KK
 

Oraz na wyzwanie "Bajkowa" w RM


10 marca 2014