Powiem tak.. ból potłuczonych żeber nie sprzyja rękodziełu.. i w ogóle nie sprzyja..
Dziś w roli głównej agat zielony. Rano wykorzystałam fakt, że boli nie tak bardzo
i w końcu coś zrobiłam. Kaboszon z agatu zielonego oplotłam sznurkiem koloru miętowego, dodałam kilka koralików toho, oczywiście nie obeszło się bez prucia...
aż wreszcie powstał taki oto wisiorek.


